niedziela, 27 czerwca 2010

ZBiR

Po dzisiejszej debacie pozostaje temat Białorusi. J. Kaczyński wspomniał o konieczności rozmów z Rosją w sprawie sytuacji mniejszości polskiej w państwie Łukaszenki. Zarówno B. Komorowski, jak i przychylni mu komentatorzy wskazują na "surrealizm" koncepcji rozmów z władzami jednego niepodległego państwa o sytuacji w innym niepodległym państwie. Padały porównania do dyskusji z Berlinem, czy Wilnem. Cóż, ignorantom tradycyjnie wypada pomóc:

Umowa o Związku Białorusi i Rosji
Moskwa, 2 kwietnia 1997 r.

Federacja Rosyjska i Republika Białoruś, biorąc za podstawę duchową bliskość i wspólnotę historycznego losu swoich narodów, opierając się na ich woli dalszego zjednoczenia, dążąc do efektywnego wykorzystania materialnego i intelektualnego potencjałów Rosji i Białorusi w celu społecznego i gospodarczego rozwoju tych państw, działając w zgodzie z podstawami konstytucyjnego ustroju państw i powszechnie uznawanymi zasadami i normami prawa międzynarodowego, na podstawie Umowy o utworzeniu Stowarzyszenia Rosji i Białorusi z 2 kwietnia 1996 r. i rozwijając jej zasady w celu osiągnięcia efektywnej integracji w gospodarce i w innych sferach życia społecznego, uzgodniły, co następuje.

Artykuł 1

§ 1 Stowarzyszenie Rosji i Białorusi przekształca się w Związek z nadaniem mu pełnomocnictw zgodnie ze Statutem Związku.

§ 2 Każde państwo-członek Związku zachowuje państwową suwerenność, niezawisłość i terytorialną integralność, konstytucję, flagę państwową, godło i inne atrybuty państwowości.

Artykuł 2

Celami Związku są:

1) wzmocnienie stosunków braterstwa, przyjaźni i wszechstronnej współpracy między Federacją Rosyjską i Republiką Białoruś w dziedzinach: politycznej, ekonomicznej, społecznej, wojskowej, naukowej, kulturalnej i innych;
2) podniesienie poziomu życia narodów i stworzenie sprzyjających warunków wszechstronnego harmonijnego rozwoju jednostki;
3) stały społeczno-gospodarczy rozwój państw-członków Związku na podstawie zjednoczenia ich materialnych i intelektualnych potencjałów, wykorzystania rynkowego mechanizmu funkcjonowania gospodarki;
4) zbliżenie narodowych systemów prawnych, stworzenie systemu prawnego Związku;
5) zapewnienie bezpieczeństwa i podtrzymywanie wysokiej zdolności do obrony, wspólna walka z przestępczością;
6) wspieranie zapewnienia ogólnoeuropejskiego bezpieczeństwa i rozwoju wzajemnie korzystnej współpracy w Europie i świecie.


Artykuł 3

Nieodłączną częścią niniejszej Umowy jest Statut Związku.

Artykuł 4

Do niniejszej Umowy i Statutu Związku mogą być wnoszone, za zgodą obu Stron, zmiany i uzupełnienia, które podlegają ratyfikacji.

Artykuł 5

Niniejsza Umowa nie narusza praw i obowiązków Stron wynikających z innych międzynarodowych umów, których są one uczestnikami, i nie jest skierowana przeciw państwom trzecim.

Artykuł 6

Umowa o utworzeniu Stowarzyszenia Rosji i Białorusi z 2 kwietnia 1996 r., wcześniej przyjęte przez organy Stowarzyszenia normatywne akty prawne są nadal obowiązujące w części nie sprzecznej z niniejszą Umową.

Artykuł 7

Niniejsza Umowa jest otwarta i mogą do niej przystąpić inne państwa, będące podmiotami prawa międzynarodowego, podzielające cele i zasady Związku i biorące na siebie w pełnym zakresie obowiązki wynikające z Umowy i Statutu. Przystąpienie dokonuje się za zgodą państw-członków.

Artykuł 8

§ 1 Niniejsza Umowa i Statut Związku, podpisane przez głowy państw-członków, podlegają ratyfikacji i wchodzą w życie w dniu wymiany dokumentów ratyfikacyjnych.

§ 2 Niniejsza Umowa jest bezterminowa. Każda ze Stron może z niej wystąpić powiadomiwszy o tym, w formie pisemnej, drugie państwo-członka na dwanaście miesięcy przed wystąpieniem.

Artykuł 9

§ 1 Niniejszą Umowę zawiera się zgodnie z artykułem 102 Karty Narodów Zjednoczonych.

§ 2 Sporządzono w Moskwie dnia 2 kwietnia 1997 roku w dwóch egzemplarzach, każdy w językach rosyjskim i białoruskim, przy czym obydwa teksty mają taką samą moc prawną.

Borys Jelcyn
Prezydent Federacji Rosyjskiej

Aleksandr Łukaszenko
Prezydent Republiki Białoruś

(źródło)

Zabawne, jak nasze rodzime medialne "zbiry" eksploatują ten motyw, najwyraźniej pojęcia nie mając, czego rzecz dotyczy. To trochę tak, jak z kolejną gafą B. Komorowskiego, której - na razie - nikt nie wytknął. Powiedział on, że na demonstracjach krzyczeliśmy "nie ma 'Solidarności' bez wolności!" (miał na myśli obalenie opozycji między "Polską solidarną" i "Polską liberalną"). Oczywisty błąd - wszak szerokim echem odbijało się za komuny: "nie ma wolności bez 'Solidarności'!". Tylko tyle i aż tyle.



0 komentarze: